Sprawa wywołała oburzenie ekspertów bezpieczeństwa ruchu drogowego
Pijany kierowca nie zauważył, że jego samochód płonie. Kontynuował jazdę, gdy światło zmieniło się na zielone, jednak wówczas był już sam w samochodzie
36-letni Adam Whitehead był tak pijany, że nie zauważył, iż jego samochód stanął w płomieniach. Razem z nim podróżowała trójka jego dzieci. Brytyjczyk Nie zwracał uwagi na innych kierowców, którzy sygnalizowali mu, że z tyłu jego pojazdu unoszą się kłęby dymu.
Nie słyszał też, gdy kobieta pukała do okna jego samochodu, gdy stał na światłach. Nie był nawet w stanie zareagować, gdy wyciągała jego dwóch synów, w wieku dziewięciu i siedmiu lat, oraz pięcioletnią córkę.
Kiedy został zatrzymany przez policję, okazało się, że prawie pięć razy przekroczył dopuszczalne normy stężenia alkoholu we krwi. Sam jednak twierdził, że wypił “jedynie” butelkę wódki poprzedniej nocy.
Sprawa Whiteheada wywołała oburzenie wśród ekspertów bezpieczeństwa ruchu drogowego, gdyż uniknął on więzienia, a zakaz prowadzenia pojazdów został ograniczony do jedynie trzech lat.
Whitehead, który nie ma wyroków skazujących, przyznał się do jazdy pod wpływem alkoholu.
http://onet.pl/
[(Kle), express.co.uk, JH/28.07.2010]
