Jednak nie zdołała z niego skorzystać
Nieprzyjemna dla pewnej kobiety sytuacja rozpoczęła się w jednym z krakowskich sklepów spożywczych.
Klientka weszła do kolejki przed mężczyzną, oczekującym na podanie towaru przez ekspedientkę. Zdenerwowany klient dał wyraz swojemu oburzeniu, obrzucając kobietę wyzwiskami. Gdy zwrócenie mu uwagi na niestosowne zachowanie nie poskutkowało, obsługa sklepu wezwała policję. Mężczyzna wówczas postanowił opuścić sklep, co usiłowała mu udaremnić obrażona przez niego kobieta. W pewnym momencie wyjęła telefon komórkowy, jednak nie zdołała z niego skorzystać, bo 55-latek wyrwał jej aparat z ręki i rzucił nim o ziemię.
http://m.wiadomosci.gazeta.pl/
[Wtorek, 6 lipca 2010]
